Nowe pokolenie ludzi cyfrowego świata, zupełnie sobie obcych, połączonych przez Sieć, nastawionych na konsumpcje i wymianę informacji poszerzyło horyzonty wciąż rozrastającej się kultury, która teraz nabrała odmiennego znaczenia i przybrała nowe wartości. Rozwój Internetu przyczynił się do powstania wielu odrębnych tematów z dziedziny digitalizacji tekstu. Autor znakomicie opisuje nowopowstały język (cyberjęzyk), którymi posługuje się współczesny człowiek Internetu, język, który na nieszczęście godzi w dobre imię tradycji. Dogłębnie omawia również nową formę hiperliteratury, czyli tekstu z odsyłaczami do innych treści, jak pisze sam autor: „nieciągłość, płynność, wielogłosowość, to cechy nowego tekstu, których nie był w stanie zapewnić tradycyjny druk.”.
Autor kreuje przed nami świat odmiennych wartości, zagubionych gdzieś w odmętach Internetu, który dominuje większość sfer życia społeczeństwa. Wszelkie rozmyślania na ten temat stanowią wielką niewiadomą, ponieważ nie wiemy, a możemy jedynie przypuszczać zachowania przyszłego e-klienta. Gołębiewski wciąż ma nadzieję, że kultura czytania przetrwa, a idea tradycyjnej książki będzie niezastąpiona i nigdy nie odejdzie w zapomnienie. W efekcie przesłanie tego eseju jest dość smutne.
Niestety nie unikniemy cyfrowej rewolucji, bez względu na to, czy wydawcy w niej będą uczestniczyć. „Śmierć książki” to idealna pozycja dla tych, którzy jeszcze sobie tego nie uświadomili, a także dla tych, którzy szukają niezaprzeczalnych faktów zdominowania kultury tradycyjnej książki przez Sieć oraz bezustannie rozwijającej się technologii e-czytników, które zdobywają coraz większe poparcie wśród czytelników.
Polecam również:
oraz stronę, na której można przeczytać obszerne fragmenty "Śmierci ksiażki" http://nofuturebook.pl/

0 komentarze:
Prześlij komentarz